kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2002

cos

Brak komentarzy

ten blog uwazam ze jest popieprzony nie dodaje moich notek na strone…….:(
Poza tym to dni mijają spokojnie. W niedzielę spędziłam czas z M. chodząc sobie po rynku, ślicznym Ostrowie Tumskim i kłócąc się czy Unia Europejska jest dobra, czy nie:P

Poza tym kończy się stary rok, i znowu nadchodzi czas zadumy…. napiszę co ciekawego wymyśliłam w związku z tym!

WYJAZD

2 komentarzy

No cześć. Po tak długiej przerwie mówi do was wasza Kobieta.
Stęskniłam się. A nie pisałam bo…. byłam na świętach na wsi zabitej dechami, gdzie najbliższa kafejka była 30 km dalej…
A działo się podczas tego czasu bardzo wiele:
a) Zostałam chrzestną!!! Mój misiaczek ma 3 miesiące i 14 dni Nazywa się Grzesiu i jest najsłodszym mężczyzną jakiego spotkałam.
b) Spędziłam święta z rodziną pierwszy raz w tak ogromnym gronie. Było fajnie co mnie zdziwiło…
c) Poznałam mnóstwo wspaniałych facetów, którzy się mną interesowali i nie miałam problemu żeby się nimi nie interesować:)
d) Przeżyłam straszny wypadek: wpadliśmy do rowu po parominutowym kręceniu się po oblodzonej ulicy. Nic mi się na szczęście nie stało..
e) Wydałam 50 zł na telefony i smsy z życzeniami świątecznymi:(
f) Dostałam mnóstwo wspaniałych prezentów (nie tylko takie materialne)

NO A POZA TYM BAWIŁAM SIĘ NAPRAWDĘ DOBRZE, CHOCIAŻ TROCHĘ BARDZO TĘSKNIŁAM DO MOICH KOCHANYCH ZNAJOMYCH. I TERAZ DO SYLWESTRA. JUZ CZEKAM NA TĘ WSPANIAŁĄ IMPREZKĘ.

„Pokój zamieszka, kiedy Pan przybędzie”

W adwentowej refleksji,

w skupieniu przy konfesjonale,

w ciszy wyczekiwania na wigilijną gwiazdę,

do gorącego i otwartego serca,

niech przyjdzie Pan i umocni nas swoim pokojem,

byśmy go mogli rozdawać wszędzie tam, gdzie niepokój.

Błogosławionych świąt Bożego Narodzenia!

wszystkim życzy admin:)kobieta-zagadka.

o kurde

Brak komentarzy

cios smiesnego sie porobilo z moim blozkiem…. jak ktos by mugl mi to naprawic, albo pomoc cos zrobic z kolorami to zapraszam na gg moj nr 2076132 lub prosze sie na bloga wpisac. bede wdzieczna.:)

Wszędzie czuć już wspaniałą atmosferę świąt!!! jest cudownie: w oknach wystaw sklepowych błyskają światełka, w domciu rozsiewają się zapachy robionych potraw, sprzątanko raz na rok też sie odbywa własnie teraz:P, nawet żółwie w swoim akwarium podnieca ta atmosfera.
A ja nie lubię Bożego Narodzenia. Uważam, że wspanialsza jest Wielkanoc. Bo nie było to ważne aż tak, ze Pan Jezus przyszedł, a ważniejsze, że nas zbawił. Takie jest moje zdanie. Choć nie pogardzę prezentami np…:P
Ale za to potrawy na stole wiegilijnym są obleśne: ryby (niecierpię i nie mogę jeść), mak( tak samo nie lubie) pierogi z kapustą i grzybami (ble) no a reszta(niewiele jej zostalo) ujdzie w tłoku…
Ale choineczka, pasterka, składanie sobie życzeń to jest to co tygryski lubią najbardziej…

Sulik jak zwykle skomentował… ten to umie podnieść człowieka na duchu! ale DZIĘKI, ŻE JESTEŚ!!nudno by było bez Ciebie!

zimno mi zimno mi!!!!!!! Wczoraj byłam na straszanym filmie „The Ring”. Podobał mi się, choć nie był może jakiś nadzwyczajny. Ale fajna fabuła, trochę zakręcona. A poza tym wszystko jest w porzadku. Zastanawiam sie co zrobić z blogiem, zeby go troche unowoczesnic, ale nie zmienic ogólnej koncepcji:)

No wieć ten dzień nie obfitował w zbyt specyficzne zdarzenia poza oczywiście 3 niezapowiedzianymi kartkóweczkami, które całkiem wybiły mnie z równowagi… W tym niestety jedna z polskiego z całego półrocza i nic nie umiałam… Jak tak można: przez pół roku nic nie robić, żednej kartkówki, żadnego spr., żadnych ocen a potem naraz ze wszystkiego…NIEważne.
Misiek zarobił trochę grosza, więc idziemy do kina we wtorek. POzdrawiam Anię-Fankę. (dzięki)

Podczas soboty i niedzieli byłam na wspaniałym „Łykendzie skupienia” w Miękini. To były coś jakby rekolekcje… Bardzo mi się tam podobało, pomimo tego, że było cholernie zimno (brryyyyyyy).Głównie rozmawialiśmy o nieczystości i problemach jakie występują w związku z bycie razem nie tylko „psychicznie”. Opowiadali dużo o Duchu Św. Wiem, że ktoś może pomyśleć, że to dziwne musiało być, ale mi się bardzo podobało!!! Oczywiście nie wyspałam się, bo kto by spał, jak jest tylu wspaniałych ludzi, z którymi mozna pogadać. No i byłam trochę wycieńczona, więc jak wróciłam w niedziele, to nie chciało mi się NIC!!

Dlaczego Nikt mnie nie dowiedza ani nie komentuje??????/ wchodzcie tu!!!!!!!!!!! ale to juz!! bo mi smutno się robi!!!
A piatek 13 to byl super dzien przynajmniej jak do tej pory!!!!!!!! Mam 4 z fizyki i jest zajebiście:)

Znowu nie ma mnie w szkole! Ja to jednak jestem wyluzowana… Nic sie nie nauczę. TruDno sIe muWii!!
Deszcz czemu juz nie pada? nie lubie zim, wtedy nie ma kropel deszcze sunących cicho po szybie okiennej. Piękna jesien poszła już w zapomnienie… A teraz szalona zima… narty, białe szaleństwo i cholerne zimno. No tak…Mija kolejna chwila mojego życia.. kolejna zima potem wiosna lato jesien.. i tak już zawsze.. i jaki to ma sens??? OJ OSTATNIA MELANCHOLICZNA NOTKA JESIENNA TEZ ODCHODZI JUZ W ZAPOMNIENIE…


  • RSS