kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2003

Ciekawe jak to będzie… Wiele się zmienia… TA koncówka wakacji dała mi sporo do myślenia… Zaczynam nowy rok szkolny, zaczełam mnóstwo nowych znajomosci:),i nowe życie…

„Panie prowadź mnie Swoimi ściezkami…”

Sen

2 komentarzy

Chcę dziś zapaść w głeboki sen…
Chcę śnić całą noc…
Chcę przeżyć coś czego nigdy na realu nie przeżyje…
Nie moge zasnąć…
Zbyt dużo oczekuję od tej nocy:(

Kurde jakieś dziwne cierpienie zalewa ciagle moja duszę… I wiem z czym to jest związane..niby na zewnątrz staram się być ciągle tą samą radosną dziewczynką ale w srodku to az mnie sciska…
Po pierwsze nie nawidzę takich niedomówinych rzeczy i niedopowiedzianych myśli… Nie wiem o co mu chodzi i co on o tym wszystkim sadzi, a on ciągle się zachowuje jakby nic sie nie zmieniło i nie stało… A według mnie stało się i to dużo… Nie wiem jak to bedzie dalej…
PO drugie On tam gdzies daleko taki niedostepny i wyśniony jest,ale nigdy nie będzie moją rzeczywistością. Najgorsze jest to że ja ciągle w głębi serca mam nadzieje i się łudzę…
PO kolejne mam chyba problem z samą sobą.. Chcę zwariować ale codzienność mnie normalizuje, przytłacza, ciężko jest być wariatem…

„BOWIEM KAZDEGO DNIA WRAZ Z DOBRODZIEJSTWAMI SŁOŃCA BOG OBDARZA NAS CHWILĄ, KTORA JEST W STANIE ZMIENIC TO WSZYSTKO, CO JEST PRZYCZYNA NASZYCH NIESZCZESC. I KAZDEGO DNIA UDAJEMY, ZE NIE DOSTRZEGAMY TEJ CHWILI, ZE ONA WCALE NIE ISTNIEJE. WMAWIAMY SOBIE Z UPOREM, ZE DZIEN DZISIEJSZY PODOBNY JEST DO WCZORAJSZEGO I DO TEGO, CO MA DOPIERO NADEJSC. A CZLOWIEK UWAZNY NA DZIEN, W KTORYM ZYJE, BEZ TRUDU ODKRYWA MAGICZNA CHWILE. TEN MOMENT ISTNIEJE NAPRAWDE, TO CHWILA W KTOREJ SPLYWA NA NAS CALA SILA GWIAZD I POZWALA NAM CZYNIC CUDA. MAGICZNA CHWILA DNIA POMAGA NAM DOKONYWAC ZMIAN, SPRAWIA, IZ RUSZMY NA POSZUKIWANIE NASZYCH MAZEN. I CHOC PRZYJDZIE NAM CIERPIEC, CHOC POJAWIA SIE TRUDNOSCI, TO WSZYTSKO JEST JEDNAK ULOTNE I NIE POZOSTAWI PO SOBIE SLADU, A Z CZASEM BEDZIEMY MOGLI SPOJRZEC WSTECZ Z DUMA I WIARA W NAS SAMYCH.”

To Była jedna z wiekszych faz sezonu…. Żeby opowiedziec co sie zdazylo w te dwa dni to by trzeba bylo napisac ksiązkę… Normalnie tak intensywnie bylo, ze az niezdrowo:) A tak ogólnie to Szymon jest zakręcony, ode mnie dostaje 6 za bycie przewodnikiem… Takiego przewodnika to chyba kazdy chcialby miec:)(Pobozliwy? Pobozny? Smiały? Wstydliwy… No przeciez widac jaki jest wstydliwy:)) Poza tym jest wspaniałym człowiekiem BArdzo radosnym, umie trzymac dystans ale tez potrafi sie zgrac z grupa:) No poprostu marzenie:P

Grupka z ktora pojechalam to swietni ludzie wielu z nich poznalam dopiero tam lepiej i to zmienilo calkiem moj obraz o nich… Sa naprawde super…

Powrot byl najlepszy…Kawiarnia pod złotą pipa, pinokio, Koncert na rynku, kurde tych rzeczy nie zapomne nigdy..

Cieszę się ze tak przezylam te wakacje… juz wiem ze nuda na poczatku byla po to zebym zauwazyla szalenstwo pod koniec:) i bylo ostro…

Wczoraj był super dzień!!!
Najpierw spotkałam się z Ulcią:) Poszłyśmy na długi spacer, wymieniłyśmy się gadzetmi:) i pograłyśmy w zachwycajaco rozwijające gierki komputerowe…. Kryształki rulezzzzzzzzz….
Potem dalszy ciąg swira:)Wpadł RAdek i żeśmy oglądali film pt:”Potwory i spółka” Niestety początkowo było średnio bo Ania i Asfalt nas wystawili do wiatra… No i Gosia mnie zabije… Ale co tam:) Wazne ze bylismy na spacerze pogadalismy a potem pooglądaliśmy sobie filma:) A ten jest cool no normalnie nie mogłam… TAki wzruszajacy i polewkowy:) Radzio dzieki za wspaniały wieczór:) Jestes… no raczej:)

0.jpg

„Potwory i Spółka”,”Shrek” i „Epoka Lodowcowa” mają jedną wspólną cechę.
- Są zabawne!?
– To też…
- Są Komputerowo zrobione.?
– No tak, ale…
- Ale?
- We wszystkich filmach mamy głównego bochatera który jest wysoki (troche gróby) i w miare inteligentny. W jednym Ogr, w drugim Mamumt w trzecim Potwór. I temu Bochaterowi towarzyszy przyjaciel który jest niski, gadatliwy (gada szybko, co doprowadza głównego bochatera do nerwicy) i ma się za cwaniaka.
- A tak, racja.:)

Chcę miec w sobie zawsze promyczek nadziei na lepsze jutro… Nie proszę o wiele…
zosia.jpg

Braciszek

4 komentarzy

Juz niedługo jade do braciszka do Krakowa… to juz w sobotę… Cieszę się na ten wyjazd jak dziecko, rodzice mi pozwolili… Obawiam sie tylko że on nie bedzie zbyt szczęśliwy z mojej wzyty… W koncu to niepotrzebna pokusa:) Ale niewazne, zbyt duzo ostatanio przezylam zlych chwil zeby stracic radosc z ostataniej wesolej jaka ma mi sie przydazyc… I zeby nie wiem co sie mialo dziac to bedzie super sobota…

A jego mam coraz dalej i glebiej w dupie… jeszcze tak jak nigdy nikogo. I nie chce zyc bez niego

MAm goraczke literki rozmazuja mi sie przed oczami, nie wiem o czym mam napisac…
Znowu tesknie.. wyobrazcie sobie a moze ja powinnam sobie to wyobrazic ze znowu mnie zostawil… tak poprostu po 1 dniu i spotkaniu ze mna wyjechal tam spowrotem… nie wiem co mam o tym myslec… MOze na stale juz tam zostanie… jestem wsciekla…
Znowu cmie zeby zapomniec i sie uspokoic…. a mialo byc tak pieknie…
Mam wiele do napisania ale nie wiem czy jest sens… sadze ze lepiej powinnam sie z tym przespac a narazie :

Północ nie daje snu tej nocy
Kaze rozmawiac z gwiazdami
Komar upija sie ma krwia
Szepcze do ucha głupie sprawy
I nie ma metafizyki w tą noc
Jest tylko tępy ból istnienia….

Nałogi

3 komentarzy

Mam ich cale mnóstwo… Są mało ważne ale również i takie które ciągle ważą na moim samopoczuciu… NIE lubie Być Zniewolona… A jednak…

Myślalam Ze wszystko juz bedzie dobrze… Niby miało być łatwo, niby poprostu koniec znaczy koniec… A jednak nie to dopiero początek wszystkiego.. początek walki jaka muszę stoczyć sama ze sobą… Nie chce mowić co bedzie jeśli przegram…

Gdyby to jeszcze był tylko Moj Problem to mogłabym przeżyć

WRÓCIŁ

2 komentarzy

muszę napisać nową notkę… Wrócił Mój Marcin… NArazie jast dziwnie.. Myślę ze nasze światy się bardzo rozeszły w czasie tych 2 miesiecy… NAsz swiat wspolny albo zbladł albo sie rozpadl… tego jeszcze nie wiem… NArazie zostaniemy sami dzis w nocy to sie dowiem…

Jestem rozbita, Czuję strach a z drugiej strony radosć i ulgę…

Wrócił i to jest NAJWAZNIEJSZE…


  • RSS