kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

Tak, uwielbiam adwent. Jest wtedy zawsze tak przepięknie. Wszędzie czuć początki świątecznej atmosfery, sprzedają choinki, chodza mikołaje,roraty z lampionami w kościele, to jest takie piękne. A jednocześnie ludzie martwią się brakiem pieniędzy na prezenty, nie wiedza, czy starczy na to, aby zrobić 12 potraw, niektórzy znowu będą sami, wiec przygnębia ich ten okres… Pełen sprzeczności czas. Tak włąsnie tak wyglądaja: Świeta wyzute z głownego sensu…

Przecież to Jezus ma przyjść. I to nie do domu pełnego smakołyków, do sklepów bogato ustrojonych, do kościołów ale ma przyjść do naszych serc… Narodzić się w nich na nowo, abyśmy znowu znaleźli sens swojego życia.

Po co wyprawiac swięta tylko po to, ze wszyscy to robia, po co łamac się świętym opłatkiem, poświęconym, który jest pamiatką ciała Chrystusa i nie czuć tego, czemu ludzie potrafią nie wierzyć, a nie potrafią miec na tyle odwagi, żeby nie obchodzić świąt katolickich. Dlaczego jak czegoś od nas się wymaga to łatwo to pominąć, a jak coś jest przyjemne to kazdy z chęcią to robi?

Przepraszam za ten tekst, za te słowa…. Nie wiem czemu to piszę tu, gdzie napewno wzbudzi to kontrowerscje. To są tylko moje przemyslenia.

Miłość

2 komentarzy

Miłość nie polega na tym,
aby stać nieruchomo jak pustynia,
ani hulać po świecie jak wiatr,
ani patrzeć z daleka.

Miłość jest tą siłą,
która przemienia i ulepsza świat.
Kiedy dotarłem do niej po raz pierwszy,
wydawała mi się absolutnie doskonała.

Z czasem jednak odkryłem,
że jest odbiciem tego wszystkiego,
co zostało stworzone,
że nią również miotają i namiętności,
i wojny.

To my, ludzie, karmimy Duszę Świata,
a świat w którym żyjemy, stanie się
lepszy lub gorszy w zależności od tego,
czy my sami będziemy lepsi czy gorsi.

Tu właśnie przychodzi z pomocą siła Miłości,
bo zawsze, gdy kochamy, to pragniemy
być lepsi niż jesteśmy.

Paulo Coelho
p20.jpg

Syzyf…

1 komentarz

Życie ludzkie jest jak kamień wnoszony na górę przez syzyfa, ciężkie i bezsensowne.
Na szczęście niektórzy znajdują sobie jakiś cel i dążą do niego…
Co może być moim celem? Zbawienie w które próbuję ciągle coraz mocniej uwierzyć? NApewno!
Ale tu, na ziemi, czego bym chciała? Co jest dla mnie ważne? Właśnie dzis sie zaczęłam zastanawiać, co ja bym chciała robić przez całe życie. Zazdroszczę tym, którzy od samego początku wiedzą, że bedą lekarzem i że to uwielbiają, albo czują powołanie i chcą byc księdzem, pielęgniarką, mechanikiem, bo tylko samochody ich interesują. Niby tez muszą wielu rzeczy się nauczyć, ale mają cel.
Ja jakoś nigdy nie umiałam i nie umiem nadal się sprecyzować. To wszystko przez to, że ja jestem strasznie ciekawa życia, chciałabym wiele robić, a najlepiej wszystko na raz… Tylko tak się nie da: jednego dnia byc robotnikiem, a drugiego księgową, a następnego elektrykiem… Cała ta dzisiejsza notka spowodowana jest tym, że wybieraliśmy przedmioty, jakie chcemy zdawać na maturze… No i zaczęło się. Przeciez ja nie mam pojęcia na co chcę iść. A te kierunki, które w pewien sposób wybrałam to sa takie, które mi rodzice proponowali… Ale czy ja tego chcę? nie wiem… I co? napisałam MAtematykę Chemię i Historie:) co najmniej nic z niczym się nie lączy… głupota. I czy ja dam radę się tego nauczyc? pewnie jak bym się postarała to dam. Bo co to dla mnie. Jestem w koncu zdolna jak to ciagle słyszę wkolo. Ale co z tego, ze zdolna jak ciągle niezdecydowana na nic. zadnego rozklarowania. czekam juz tyle czasu i nic, nadal wszystko lubię, z wiekszosci jestem dobra. I co z tym zrobic? Żeby nikogo nie zawiesć, a juz napewno nie siebie.
jedno jest pewne chce mieć rodzinę. Ale tu znowu nasuwają się wątpliwości, jaką ja będę żoną, matką, synowa, a potem babcią. Bo jak taką, jak córką czy wnuczką to bez sensu… Neiciepliwa, leniwa, zazdrosnato wsyztsko mnie dziś przytłacza… Ale juz nie bede zanudzac kogos kto moze sie podojmie przeczytania tej notki:) pozdraiwam:)

trudno

4 komentarzy

Trudno
jest skomlikowane
wszystko nie tak
na opak
raz lepiej
za chwile strasznie
nadzieja i
smutek
pragnienie i
zniechęcenie
samotność i
brak czasu na cokolwiek
i tak ciagle
Zycie biegnie przed siebie
za szybko
za daleko w przyszlosc
za wiele
za mocno
a czemu czlowiek placze, czemu martwi sie, czemu denerwuje.
Przeciez dzis jest tylko dzis, dzisiejszy dzien jutro juz nic nie bedzie znaczyl, dzisiejsze cierpienie jutro bedzie niczym, smiesznym wspomnieniem. Ciekawe czy samobójcy za 2 dni nie smiali by sie z załamania psychicznego. Dzis jest tylko dzis jutro dzis nic nie bedzie znaczyc!

Szczęście

1 komentarz

Jakaś jestem szczęśliwa, wiem ze to może niesprawiedliwe i nie fair… tylko jedno mi nadal leży na sercu… denerwuje mnie, że bawię się dobrze, ale bez najważniejszego… Chciałabym być tak szczęśliwa po kazdym spotkaniu. Życie mi leci spokojnie poza pewnymi uniesieniami,.. tak jak np dziś:) Miałam wiele chwile podniet:) a jak ktoś mnie zna, to wie, że jak ja się podniecam to koniec. Potrafię się poświęcić temu naprawdę:) U mnie w klasie to już czasami maja mnie dość:) No i tak sobie właśnie żyję… Jakoś jest ok. Tylko… właśnie… Tylko
CZemu to tylko wkrada się ciągle w nieodpowiednich momentach… I czemu on mi o nim ciągle przypomina… Chyba nie wierzy w moją miłość:) Ja w sumei tez nie zawsze w ną wierzę:(

POzdro.

Cały roczek

2 komentarzy

właśnie mija rocznica mojego założenia bloga… Nie wiem czy komukolwiek sie podoba, czy ktokolwiek lubi naprawde tu wchodzic… Ale mi przez ten rok bardzo pomogł… Pomógł mi w chwilach smutnych, gdzie mogłam się wypłakac, pomógł mi kiedy potrzebowałam opisania swoich uczuc i przemyśleń a innym razem szczesliwe chwile moglam na nim utrwalic… mam zamiar go dalej prowadzic, dalej, dalej… moze sie zmieni, a moze nie. Do widzenia narazie

przemija…

3 komentarzy

Jesteśmy liścmi targanymi przez wiatr………
żyjemy gwałtownie, umieramy nagle.
Niespodziewanie……..
Szybko.

Ale mimo wszystko warto żyć.
Dla ciepła promieni słonecznych na twarzy w pogodny dzień.
Dla dawania przelotnych, ukradkowych uśmiechów przystojnym facetom.
Dla odgłosu który wydają, poruszane przez wiatr, liście na drzewach.
Dla każdej chwili którą dane nam było przeżyć na tym świecie.
Tak pięknej……..
Tak ulotnej…….
Tak niepowtarzalnej.

No wlasnie nie wiem czemu ludzie nie potrafia zrozumiec moich zartow, moich słow, moich zachowan… zawsze wszysko na odrot, na opak… nie potrafia zrozumiec odmowy, a moze ja nie umiem odmawiac… Żle rozumieja moje zachowania, gdy jestem mila robia sobie nadzieje, niemila to nie umiem sie zachowac i nie lubie ludzi… a jak jestem nijaka, to jestem nudna i bezsensu… Gdy szaleje, to nie pasuje do nich a jak znowu staram sie dostosowac, to malo wyrazista…

w sumie mi nie zalezy na zrozumieniu, choc chcialabym, aby wazni dal mnie ludzie choc czasem postarali sie przyjac moje argumenty i zrozumiec zachowania…
Chce byc soba i zachowywac sie tak jak chce… i znalesc ludzi, ktorzy mnie zrozumieja:) tylko czemu tacy zawsze wkoncu odchodza???

impreza i noc

2 komentarzy

Sobota była fajniutka:) Szkola jakos przeszla spokojnie, w sumie tylko matma i fizyka byly prawdziwie ciezkie, reszta luzik:) Po szkolce wrocilam do domciu i poszlam spac… przed imprezą. Wieczorkiem poszlam. Imprezka byla swietna… tak swietnie tanczy, dawno nie tanczylam z kims tak dobrym, coraz bardziej mnie kreci… Marcina nie było:( nie wiem czemu nie chcial przyjsc, nie wiem czemu mnie tak zostawil sama i smutna. To bylo nie fer z jego strony… Ludzie mieli wspaniałe humory, wszyscy sie chyba dobrze bawili, nawet on tanczyl i nawet ze mna zatanczyl… Wogule impreza byla przednia, naprawde sie super bawilam…
Wrocilam o 3

NAjwspanialsze natomiast spotkalo mnie w nocy… Mój sen dzisiejszy był spełnieniem wszystkich moich marzen.. Sniło mi sie dokladnie wszysko, czego w glebi serca pragnelam. Choc budzilam sie z 10 razy to sen trwal ciagle, gdy znowu zasypialam… Choc zawsze mialam ta swiadomosc ze to tylko sen, to jednak i tak cudownie bylo uczestniczyc w swoim wymarzonym zyciu… I nawet wiem po co to bylo… Bo ktos gdzies tam wie, ze nie moge miec nigdy tych rzeczy w realu, wiec chcial mi pokazac, jak by to bylo… i bylo cudownie!!!!!!!!!!!!!!!!!! za taki jeszcze jeden sen oddalabym duzo… uwielbiam Cie!!!

spotkanie

1 komentarz

ciasteczka i wspaniala muzyka.. super atmosferka…pomogłam troche, było fajnie:)

Życie jest cudowne, leci spokojnie, dobrze sie czuje, dobrze sie bawie… szkola cool nie mialam zadnych ciezkich rzeczy… gdyby nie to ze jutro musze isc do szkoly to bylabym w 8 niebie:)

Jutro impreza… potancze sobie, pobawie sie, super ludzie, swietna atmosfera, tylko nie wie jak sie ubrac:)zaluje tylko ze sie nie bede mogla wyspac ani odpowiednio przygotowac z powodu szkoly….

No zyjmy poki czas!!!!


  • RSS