kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2004

Czasami jestem hamburgerem.
Sterczy ze mnie sałata i musztarda cieknie.
Czasami jestem podobny śmiertelnie
do wszystkich innych hamburgerów.
Pierwsza warstwa: skóra.
Druga warstwa: krew.
Trzecia warstwa: kości.
Czwarta warstwa: dusza.
A ślad
twoich zębów
jest najgłębiej,
najgłębiej.

Najbardziej cieszą pieniądze zarobione przez siebie samego. Aczkolwiek odkryłam również niedawno, że takie pieniądze najtrudniej się wydaje…

„Pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy jest niczym”
„Jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić bez pieniędzy, są długi ”
„Nie jest tak dobrze z pieniędzmi, jak jest źle bez nich ”
„Pieniądz jest wart tyle, ile warta jest ręka, która go trzyma ”
„Pieniądz, który się posiada, jest instrumentem wolności: pieniądz, za którym się goni, jest instrumentem zniewolenia ”
„Pieniądze ułatwiają znoszenie ubóstwa ”
„Pieniądze szczęścia nie dają, lecz każdy chce to sprawdzić osobiście „

Było to tak:
Króliki mają to do siebie, że kiedy są młode, to po miesiącu stają się dojrzałe, a po kolejnym miesiącu rozmnażają się. Następnie rozmnażają się już co miesiąc, dopóki się nie wykończą. Naszy zadaniem jest policzyć ile będzie króliczków po 6 misiącach.
Przepatrzmy więc sytuacją idealną.
-Zakładamy, ze mamy w pierwszym miesiącu jedną parę młodych królików „a1″.
-W drugim miesiącu para młodych królików „a1″ staje się dojrzała.
-W trzecim miesiącu mamy już młodą parę królików „a2″ z miotu tych pierwszych oraz nadal istnieją nasze króliki „a1″. więc mamy już 4 króliczki.
-W czwartym miesiącu króliczki „a1″ znowu wydają potomstwo „a3″, parka „a2″ staje się dojrzała. Mamy więc 6 króliczkow.
-W piątym miesiącu króliczki „a1″ wydają potomstwo „a4″,

no hope

3 komentarzy

Piszę. Nie powtarzam się. Bo teraz jest inaczej. Słodkie mroźne noce w środku wiosny. Irytują mnie, sprawiają, że czuję się nie w tym miejscu o niewłaściwej porze. Prześladują mnie owoce. Ostatnio szczególnie Wiśnie. To takie znamienne. A niedługo będa świerze czereśnie. Moje ulubione. Tęskniłam za nimi tyle czasu…….

Ciekawe co to jest nadzieja. Wydaje mi się,że to najbardziej złudne złudzenie jakie mamy. Bo bez sensu mieć nadzieję. Bo i tak stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było. Nadzieja nic nie zmienia
.
Powstrzymać lęk, masę innych uczuć, zobojętnić się, znieczulić. Ta poprostu, tak prosto. Zostawmy wszystko i uciekajmy stad. Odejdźmy. Oderwijmy się od rzeczywistości, od tego co myślimy, jak żyjemy. Uczmy się od Euklidesa. Zaprośmy wiatr, krzyk, szaleństwo. Uwolnijmy się w życiu od życia…

Chce mi się spać. Po tej Miękinii nie mogę odespać. Ale było super… W nocy oglądaliśmy Shreka, gadaliśmy. Nie można było się nudzić. A w dzień za to super przeżycia, modlitwy.. Nie mogłam się wczuć, ale zrobiłam wszystko co mogłam i teraz czuję, że dobrze zrobiłam. Dało mi to dużo.
Jakieś dziwne uczucie zazdrości ukłuło(no dobra nie wiem jak sie to pisze..) moje serce… Ale radzę sobie z tym. W końcu sama tego chciałam. I nie poddam się. Jeszcze!!! Jeszcze:) Piękne słowo. Ostatnio je pokochałam. Tak samo jak wiele innych rzeczy udaje mi się pokochać każdego dnia.
Zyję wspomnieniami i marzeniami.. Dziwne nie? Ale czasami tak trzeba. Nauczę się tylko spokojnie. Na wszystko potrzebny jest czas.
Chcę mi się spać. Tylko, że nie mogę. Mam jutro spr i lekturę musze przeczytać. No i mnie zapyta z niemca… A poza tym nie warto marnować życia na spanie.. tyle ciekawych rzeczy mogło by mnie ominąć. Przeciez najciekawsze rzezcy stają się w nocy…

Życie

1 komentarz

Napiszę cos. Czasami lubię sobie popisać. Zdaję sobie sprawę z tego, ze wielu ludzi nie rozumie tego co pisze, że wydaje im się to bez sensu. Ale ja pisze zawsze między wierszami, zawieram w słowach emocje, zdarzenia, ktorych zwykle oko nie dostrzeze. Ale ja wspominając te chwile wspominam emocje, które im towarzyszyły. Taki swego rodzaju pamietnik…
Jest super. Zaczęło sie od urodzin. Tylu wspaniałych ludzi składało mi życzenia, wszyscy byli mili, wszyscy zaproszeni goście przyszli, na mszy też było dużo osób, co się chciały za mnie pomodlić. Dostałam mnóstwo cudownych zyczen, prezencików, to był cudowny dzień. NAPRAWDĘ.I w szkole i później. Kocham ws wszystkich. I dziekuję za wszystkie porady, pomoc, wiarę we mnie:)
Potem środa. Cudowna pogoda, cieplutko, spędziłam cudnie dzień. Miałam wyśmienity humor. Tyle super rzeczy się stało. Jakoś wydaje mi się to wszystko nieprawdopodobne :P Spotkałam się z dziewczynami, pogadałyśmy, spedziłyśmy super wieczór. Ogólnie dzień zajefajny, NIBY taki zwyczajny a jednak… nie do końca.
No i czwartek. Szkółka jakoś poleciała, całkiem przyjemnie. Zaczynam się poważnie zastanawiac nad prawem. A może stosunki międzynarodowe? Jeszcze jest czas, ale już myślę o tym.
Jak wiosna to i miłość. A jak miłość kwitnie wszędzie, to u mnie na przekór, jest dziwnie. w sumie nic się nie dzieje. A w parku na co drugiej ławce szczęśliwi zakochani…. Pozdrawiam wszystkich szczęśliwie zakochanych!!!

Bo i tak żyje się raz, niestety tak już jest, kazdy ma tylko swoj czas, nie wszystko mozna miec i nie wszystko mozna mieć.
Piękna pogoda wzbudza we mnie radość. Uśmiecham się do wszystkiego i do wszystkich, nawet podczas czytania Kordiana:P Wspaniały czas… Trzeba zadbać teraz o siebie.. Po zimie wygladam okropnie:) Że też ludzie nie uciekają przede mną na ulicy.. I trzeba bedzie zadbać o garderobę. Kurcze muszę chyba kupić jakieś poważne ciuchy, w koncu już jestem „dorosła” haha:P
Znowu się nie uczę. Nie chce mi się już. W sumie po co? Czasami mi się chce, ale te chwile przychodzą żadko. A teraz dopiero 2 klasa, przecież nie jest az taka ważna.
Życie ucieka, zapieprza, nawet nie wiesz kiedy kolejny dzień staje się przeszłością. Tak trudno jest się zatrzymać, choć na chwilę, pomyśleć zastanowić nad sobą. A to jest potrzebne. Bo nie można pędzić bez ładu i składu. Jak to powiedział mój matematyk „Zawsze trzeba się kierowac zasadą następnego kroku”- robisz coś ale juz wiesz co zrobisz nastepnie. W sumie nigdy nie probowałam kierowac się taka filozofia… A może warto??:)
Co do filozofii to się dowiedziałam niedawno, że stałam się prekursorką bardzo słynnego w mojej szkole obecnie nurtu filozoficznego „NJU”. W sumie to bardzo miło:) Aczkolwiek mnie ta filozofia nie zachwyca. moze dlatego, ze nikt nie potrafi mi dokladnie wyjaśnić jej podstaw.
Ciekawe jak tam żyją moi przyjaciele po wczoraj? pewnie ostry kac:P No coż mam nadzieje ze sie niedługo dowiem… Już czekam z niecierpliwoscia:)

Jest super. Byłam w kinie. Tak jak mówiłyśmy, byłyśmy w kinie:) Obie mamy wspomnienia cudowne. Jest super. Tego już nikt mi nie zabierze. Tak jak tych wszystkich wspomnień. Czasem niestety nadal nachodza mnie smutne i złe myśli. ale moje sny ciągle mnie motywują do działania i mówią” Nie poddawaj się:)”.
Przeprowadzam się. Nie wiem kiedy, ale moi rodzice już wszystko zaplanowali. Myślę, ze jak sie zapalą, to najpóżniej za rok już będę tam mieszkała. Właściwie to super. Ciesze się całkiem:) Jeżeli wszystko będzie tak jak mówimy, to będę miałą super dom:)
A tu przecież nikt nie będzie za mną płakał. Poza tym czasami mogę przyjechać w odwiedziny. A w sumie zresztą nawet tu na miejscu to kontaktuję się ze wszystkimi przez telefon albo net. I tak może być dalej.
Do szkoły będę pewnie na motorze albo autem jeżdziła, choć kto wie, może zmienię szkołę. Albo narazie będę mieszkała tu gdzie mieszkam a oni tam, a potem dopiero po liceum przeprowadzę się do nich. Tu będzie mieszkać moja babcia. Moge u niej przez trochę się zatrzymać.
Już kiedyś sie przeprowadzałam, wtedy ryczałam, bałam się. Za drugim razem już jest lepiej. Tam tez znajdę sobie jakiś znajomych, nie będzie źle. A poza tym pewnie kiedyś całkiem niedługo, na przeciągu 10 lat założę rodzinę i wtedy juz nic nie będzie ważne.
A narazie… Zycie jest dziwne, jakieś inne nudne i niespotykane.
Ale idzie wiosna.. Wiosna… Maj… 15….

Już we wtorek moja osiemnastka…dorosłość.. O co w tym wszytskim chodzi:)

Ostatnio znowu poszłam na łatwiznę i wklejałam jakieś teksty, zdjęcia… Ale zawsze one cos znaczą, są przemyślane, pasują do mnie.
Dziś cudowny dzień, przynajmniej się zapowiada na taki… Trzymam kciuki. To będzie jak spełnienie moich marzeń. Może nie do końca, ale zawsze lepsze to, niż nic…:) Strasznie się cieszę. A ona ze mnie polewa i się dziwi, ze mnie to tak raduje:P jejku jakie to świetne… wspaniałe…
Muszę się pouczyć angielskiego, tam są takie ciekawe tematy.. Bardzo filozoficzne.. Filozofia po angielsku, tego jeszcze nie grali..:P Beznadzieja. Nie cierpię mojej szkoły. tych wszystkich nauczycieli i wszystkiego. Jakiś durny acces, pascal,indukcja,a zreszta mam to w dupie..

„Nie chce sie zastanawiać cały zas nad tym co mówie i nad tym co robie teraz mam to wszystko w dupie :D robie i mowie co mi sie w danej chwili wydaje
a co z tego bedzie to sie zobaczy i to też mam teraz gdzieś”

on

Brak komentarzy

highwaymen4.jpg


  • RSS