Dziś mi przyszło do głowy, po moim wczorajszym dniu, że w gruncie rzeczy to wakacje są NUDNE! Tak po prostu. Normalnie jest ciekawie, bo masz toche szkoły ale można sobie uciec, albo zamiast słuchać nauczyciela sobie gawędzić z ludżmi. Wracasz poźno dość, musisz pomyśleć jak to zrobić, zeby nic nei zrobić, a wszystko się zrobiło. Chodzi mi o zabawę. A potem wybywasz. tylko nie za długo bo nastepnego dnia do szkoły i zazwyczaj tyle ci wystarcza.
A wakacje… Ciągłe spanie. Bo nie wiadomo czemu w wakacje sen się wydłuża neimiłosiernie. I musisz spać przynajmniej 12 godzin, żeby sie wyspać. Potem sie szwędasz po domu. Zastanawiasz się 30 minut co zjeść, nawet jeżeli coś robisz, to wiedzac, że masz cały dzień i w sumie nic nie zaplanowane(bo kto by w wakacje cokolwiek myslal, przeciez sa wakacje)robisz to pol dnia i nigdy do konca. Spotkasz sie ewentualnie z kims, ale on jest tak samo rozleniwiony jak ty i w sumie siedzicie i gadacie. I tak mija kazdy dzien. Juz nie daj Boże jak się wyjeżdza z rodzicami jak ja na 3 tygodnie. NUDA NUDA I JESZCZE RAZ NUDA …. JA CHCE DO SZKOŁY!!!!!!!!!!!