kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2004

-Tragedia…
-O co tu chodzi w tym wszystkim.
-Jutro wigilia… już. a tak niedawno były wakacje, wielkanoc, nawet Boże Narodzenie przecież było tak niedawno… Czas biegnie szybko, zbyt szybko.
-Nie ma śniegu, nawet zimno nie jest. Ja tam za zimnem nie przepadam, ale żeby w święta było 7 stopni jak dziś? Chyba przesada…
-Dziś mnóstwo zapachów i żarcia a ja głodna chodzę, bo wszystko na święta.. Masakra…
-W sylwestra pierwszy raz w życiu nie mam co robić kompletnie… Obawiam się, że jak tam dalej pójdzie i nikt mnie nie zaprosi, to naprawdę będę w domu podczas imprezy mojego brata w drugim pokoju Potop czytała….:/
-I jeszcze w głowie mi się coś ciągle miesza, mam jakiś głupi czas, nagłą potrzebę jakiegoś faceta, właściwie inaczej potrzebę każdego faceta, jaki staje na mojej drodze w zwykłym dniu… Coś w głowce się poprzestawiało…
-Uzależniłam się od piosenki, nie mogę jej nie słuchać. Ale już powoli nie mogę jej również słuchać. Wymiotuję już tą melodia a i tak do bólu słucham.. Masochizm.
-Oprócz tego masochistką jestem. Prawda. Sama sobie problemy robię, uderzam nie tam gdzie powinnam, wplątuję się w jakieś niebezpieczne gry… a jednoczenie mam z tego mnóstwo przyjemności.
-Boże Narodzenie,ważne wdarzenie w życiu ludzkości, w moim życiu kiedyś też się zdarzyło narodzenie Boga i zawsze dziękuję, że nastąpiło, bo wiem, o ile biedniejsza bym była bez tego, co miłość Boża robi w moim sercu. Więc cieszę się na nowe narodzenie, na nową okazję do otwarcia serca na Pana.
-Życze wszystkim spokojnych świąt w rodzinnej atmosferze (u mnie nawet powoli się kształtuje całkiem niezła), dużo miłości od małego Jezuska, zatrzymania w zabieganiu, zastanowienia się nad rzeczami, których co dzień nie zauważamy, odpoczynku od pracy, nauki i obowiązków, słodkiego lenistwa i miłości na każdym kroku. Żebyście ją dostawali i umieli też nią obdarowywać innych:)
-koniec.

Jesteś szarym człowiekiem
Wśród miliona innych osób
Wiem, że chciałbyś to zmienić,
A ja znam na to sposób

Jesteś tylko maszyną,
Którą nogi gdzieś niosą
Wiem, że chciałbyś to zmienić,
A ja znam na to sposób

By uwolnić cię od bólu i porażek
I dostarczyć tobie przewspaniałych wrażeń
Zrób to szybko po kryjomu,
Ja nie powiem nic nikomu la la la la

Zabij się, zabij się
Nikt nie lubi tutaj cię la la la la
Strzel sobie w głowę
I rozwal na połowę la la la la

Zabij się, zabij się
Nikt nie lubi tutaj cię la la la la
Strzel sobie w głowę
I rozwal na połowę la la la la

Jesteś tu niepotrzebny,
Jak plama na ścianie
Wiem, że chciałbyś to zmienić,
A ja znam rozwiązanie

Jesteś tylko ciężarem,
Jak kosz z brudnym praniem
Wiem, że chciałbyś to zmienić,
A ja znam rozwiązanie

By uwolnić cię od bólu i porażek
I dostarczyć tobie przewspaniałych wrażeń
Zrób to szybko po kryjomu,
Ja nie powiem nic nikomu la la la la

Zabij się, zabij się
Nikt nie lubi tutaj cię la la la la
Strzel sobie w głowę
I rozwal na połowę la la la la

Już muszę nareszcie coś wpisać, bo chociaż tamta notka jest aktualna, to ona znająć życie będzie aktualna cały czas:) A Tu sie dzieją niewypowiedziane rzeczy, które nawet nie wiem jak określić.
Po pierwsze dowiedziałam sie wielu ciekawych i mniej ciekawych rzeczy. Nie czuje sie winna, ale obawiam się, ze moge zacząć sie czuć, kiedy sobie to z kimś wyjaśnię… Nie wiem ile prawdy jest w moim przeczuciu. Ale jezeli mam rację, to „rok w piekle już mam”.
Poznałam super osóbkę. Fajna jest i mam zamiar jeszcze kiedyś tam pojechać, a narazie miałam okazję wczoraj ją odwiedzic wraz z moim przyjacielem. Fajny dzionek:)
Czekam z niecierpliwością na święta, chociaz w tym roku mam tak zajęty ten czas, znaczy powinnam mieć zajęty przez naukę, że aż mi się niedobrze robi jak pomyśle o tym :P
Jest mi dobrze, jestem radosna… Ale nie dzięki ludziom, albo szczęsciu tak w ludzkim pojęciu. Jestem szczęśliwa, bo coraz bardziej poznaję drogi Pana i Jego miłość coraz mocniej jest doświadczana w moim życiu. Jestem zadowolonym Jego małym dzieckiem :) Takim jak On już niedługo się narodzi:)

I czasem…

1 komentarz

I czasem czuję się samotna, czasem czuję się opuszczona, czasem czuję, że nic nie mam na własnosc, bo wszystkim muszę się dzielic. Nawet moje życie się dzieli pomiędzy mnie i „mnie”. Czasem czuję, że nic nie ma sensu. I wtedy płaczę. A płacz jest bez sensu jeszcze bardziej, niż to co czuję. I czasem nadchodzą chwile, kiedy chciałabym wrócić. Poprostu wrócić. Ale wiem, że to już niemożliwe. Czasem chcę przezyć na nowo swoje życie i wiem, że to nigdy nie nastąpi, ze w przyszłości też będzie mnóstwo super momentów, do których będę chciała wrócić i nie bedę mogła.
I pragnę, żeby ten moment był takowym i chcę abym jutro pragnęła wrócić do tej chwili i jednocześnie wiem, że ją marnuję, bo przecież za tydzień już nie będę wiedziała w jakiej chwili pisałam tą notkę.
I myslę i czuję i chcę. i co z tego.
„Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
Zabłąkaną łódeczką wśród raf
Kroplą deszczu,
Trzciną myślącą wśród traw
…ale jestem!”


  • RSS