kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2005

próba

Brak komentarzy

„Człowiek nie może być sam w chwili próby. Potrzebuje innych ludzi, a kiedy nie ma ich w pobliżu, odnajduje nagle obecność Boga. Jest to zwykle obecność przelotna, ledwo uchwytna, jakby Bóg przeszedł obok spiesznym krokiem i zniknął za rogiem najbliższej kamienicy”

You’re just too good to be true
can’t take my eyes out of you
you’d be like heaven to touch
I wanna hold you so much
at long last love has arrived
and I thank God I’m alive
you’re just too good to be true
can’t take my eyes out of you

Pardon the way that I stare
there’s nothing else to compare
the sight of you leaves me weak
there are no words left to speak
but if you feel like I feel
please let me know that it’s real

you’re just too good to be true
can’t take my eyes out of you

I need you baby and if it’s quite alright
I need you baby to warm the lonely nights
I love you baby, trust in me when I say: it’s ok
Oh pretty baby, don’t let me down, I pray
oh pretty baby, now that I’ve found you, stay
and let me love you, oh baby, let me love you

You’re just too good to be true
can’t take my eyes out of you
you’d be like heaven to touch
I wanna hold you so much
at long last love has arrived
and I thank God I’m alive
you’re just too good to be true
can’t take my eyes out of you

No w tym roku Wielki post przesadził i ma zamiar zaczać się już 9 lutego. Strasznie wcześnie. Ale może dzięki temu że nie będzie okazji do imprezowania, zechce mi się uczyc. Choć siwo to widzę.
Tłusty Czwartek był REWELACYJNY!!!! Impreza południowa połączona z czymś bardzo wartościowym, mnóstwo pączków, ciekawe rozmowy na światowe tematy, cudowne towarzystwo wartościowych ludzi. Wieczorem super msza w Katedrze wrocławskiej. Następnie spotkanie w doborowym towarzystiwe, „lampka szampana”, pyszne ciasto, spotkanie z Beatą, Krzysiem, Marcinem, Łukaszem i Marcinem. Piątek przespany do południa (ależ ta Darka to jest odważna), „Biała sukienka” i poznanie x.Daniela Przeździeckiego-śliczny aktor:). Wieczorkiem szykowanie a potem

STUDNIÓWKA!!!!
Rewelacyjna impreza, super muzyka, zabawa cał czas do białego rana. Tańczyliśmy z Pieniem cały czas, prawie bez przerw, bardzo dobrze mi się z nim bawiło, dobrze tańczy i umiał się fajnie zachować, koledzy go polubieli. Ciekawa sytuacja, 1050, szczeście i dobre samopoczucie, prawie niezmącona, a raczej wogóle niezmącone. Śmieszny DJ, i koleś od klawiszów, fajna piosenka dla p. Gottwald, ładna fryzura, ciekawy wygląd. Rewelacja.

Dziś w nocy tzn, przed chwila wróciłam natomiast z wyprawą z Anką na ostatki. Postanowienie było odpowiednie. Niestety nie udało nam się uciec przed naszą pasją. Jakoś nie żałuję. Lody sernikowe z bakaliami- cudowne. A słowa, uśmiechy, rozmowy-niezapomniane. Potem nocny „maraton” po mieście.

Mój koniec karnawału-SUPER pod każdym względem. Jestem teraz bardzo, ale to bardzo szczęśliwa…:)

I na koniec cytat „W oczach kobiety widać oblicze zła”

SHE
Widziałem w twoich oczach raj,
Którego jeszcze nigdy w oczach kobiety nie dostrzegłem
Słyszałem słowa, których już dawno nie pozwolono mi słuchać
Patrzyłem na ciebie, choć nie pozwolono mi patrzyć
Czułem się bezsilny, choć zabroniono mi być słabym
Wiedziałem, że mój kres jest bliski,
I choć próbowałem walczyć… przegrałem
Ta moc znowu zwyciężyła,
I choć umiałem być twardy- skruszałem jak diament!
I tylko mój ogień wewnętrzny podszeptuje mi cały czas
To jeszcze nie jest koniec!
Lecz to było tylko złudnym marzeniem…


  • RSS