Stwierdziłam, że nie długo wykasują mi tego bloga jak nic nie napiszę. Więc piszę, bo jest tu kawał dobrej historii mojego życia i nie chciałabym, żeby to przepadło. Może wrócę do pisania. Czasami to ważne, żeby mieć gdzieś swoje przemyślenia utrwalone.
Narazie nie jest rewelacyjnie, ale nawet dobrze… Jakoś daję radę na studiach, choć czasami różnie bywa. Fizyka i nieorganiczna źle mi poszły. Ale reszta do przodu. Z moim słodziutkim Kaczorem wszystko się najpiękniej układa. Czas narzeczństwa, który przeżywamy od tygodnia jeszcze jest troche niespokojny, ale myślę, że sobie wszystko spokojnie ułożymy. Kocham go nad życie i jestem pewna, że Pan Bóg pobłogosławi nam w naszym wspólnym zyciu.
Wielkanoc się zbliża, cudowne święta. Tylko w tym roku jakaś nieprzygotowana jestem wewnętrznie, duchowo. Coś nie mogę się pozbierać jeszcze w tym zabieganiu i zakochaniu, zeby znaleśc w sobie siłę i determinację na zywy i prawdziwy kontakt z Bogiem. Ale wierzę i mam nadzieję, że Pan Bóg mi pomoże w powrocie do Niego:)
Czytałam dobre książki: socjologiczne, religijne i zwyczajne… Jestem na powrót zafscynowana czytaniem. Jest tyle cudownych pozycji i wszystkie bym chciała przeczytać:) Teraz poluję na książkę „Inicjacja seksualna” Augustyna.
Jest piękna wiosna, piękna ale jeszcze trochę zimna. Cuję się jak nowonarodzona, odżywam do życia. Mam nowe siły do pracy. Oby wszystko się dobrze ułożyło a będzie cudownie.
BĘDĘ CIOCIĄ :P Śliczny maluszek już w listopadzie :D
Wszystkiego dobrego Michale z okazji urodzin :*
Dziś 13- szczęśliwy dzień. Wielki Czwartek-Dar Eucharystii. Oby Eucharystia stała się i dla mnie źródłem i szczytem życia.