Ciężko jest żyć, kiedy 2 miesiące nie ma się ukochanej osoby koło siebie.Trochę cos robiłam, ale większość czasu odpoczywałam. Rok szkolny mnie wymęczył. Nikomu nie polecam mieć tyle egzaminów i zaliczeń. Byłam w Warszawie, idę na pielgrzymkę i jeszcze imprezowałam sporo. Życie biegnie a wakacje najszybciej. Zostało jeszcze 11 dni do powrotu Piotrka. Przeżyję. Jadę na zakupy.