kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2010

Dziś

Brak komentarzy

Dziś jest nawet spokojnie. Jakoś tak lepiej. Ostatnio było źle z moim samopoczuciem. Wkurzał mnie Szymon, wkurzał mnie Piotrek. Czyli tak na prawdę wkurzałam sie na siebie. Na swoje lenistwo, przez które wpadłam w samotną wegetacje nie posiadającą sensu i celu. Teraz jest lepiej.
Mama w szpitalu, Dziadek po ciężkiej operacji w śpiączce. Życie ludzkie jest kruche i ulotne. Śpieszmy się kochać ludzi.
Ten tydzień będzie dość trudny. Ani Piotrka, ani mamy, ani teściowej, ani pracy, ani studiów. Pewnie cały tydzień będę sama z dzieckiem. Znudzona, smutna i samotna. Trzeba coś pomyśleć. Boję się samotności. Nie lubię być ze sobą sam na sam. Wtedy widzę, jaka jestem. Szkoda, że nie mogę po prostu się ze soba nie spotykać. Tak by było łatwiej:)

Życie

1 komentarz

Dziś piątek! Lubię piątek, bo kończy tydzień. Nareszcie 2 dni spokojnie sobie posiedzę. Ten ostatnie dni są ciężkie. Mam dużo na głowie i jeszcze mniej czasu. Studia, jedne, drugie, praca, Szymek. Dziś zmieniłam temat pracy magisterskiej na chemii. Już nie piszę o dichroizmie a o tym, co robię w labie, czyli funkcjonalizacji nanoczęstek do biologicznych zastosowań. Będzie chyba lepiej niż z dichroizmem, choć może tamto już coś miałam zrobione, a to znowu zaczynam od zera. Muszę też wymyślić temat na socjologii, bo też już czas na pisanie. P ma prace, pracę mgr, życie.Poza tym mam dużo za duzo na głowie i wszystko słabo jakoś poukładane… stresuję się. Wszystko jest strasznie stresujące. Życie jest stresujące. No nic… jakoś to się poukłada. Musi. Jeszcze tylko ten rok przeżyć.

Ostatnio , gdzieś tydzień temu weszłam na dawny adres mojego bloga. Zdziwiło mnie, że to wszystko nadal tutaj jest. Jest dostęp do wszystkich notek, komantarzy. A obiecywali :P że po 6 miesiącach nieużywania skasują. A tu nic. W związku z tym postanowiłam poczytać co wypisywałam przez 5!!! albo i wiecej lat tutaj na tym blogu. Siedziałam 6 h, śmiałam się, na prawdę czasami usmiałam się nieziemsko, płakałam przypominając sobie niektóre emocje czy zdarzenia i dziwiłam się, że pamięć ludzka jest taka ulotna i niektóre świetne zdarzenia i wspomnienia już dawno wyrzuciłam z pamięci. Na prawdę się cieszę, że mam ten blog. Po tym jak przeczytałam to wszystko postanowiłam, że dobrze mieć takie miejsce, w którym opisuje się swoje uczucia, wtedy łatwiej żyć, a poza tym za kilka lat, czytając nawet luźno powiązane zdarzenia więcej sobie przypomnisz, niż nie pasiadając nic. Odzyskałam hasło. Spróbuję wrócić, znowu pisać, nie dla kogoś. Dla siebie za kilka, kilkanaście lat. 


  • RSS