kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2011

:)

Brak komentarzy

Mam wrażenie że az kilka dni zakończy się pewien etap mojego życia… Co wtedy zrobię?
Jak ma wyglądać kolejny rok, kazdy dzień z czego się będzie składał… Teraz było inaczej… Sz był mały… mieszkałam daleko… nie miałam weny.
Co zrobić? W jakim kierunku pójść? Jak się zachować?
No nic, trzeba coś będzie wymyślić….
A narazie skończyć wreszcie tą PM.

Widziałam się wczoraj z Agatą. Wspominałyśmy. Ale bardziej żałowałyśmy, że życie się zmienia. No i dziś zebrało mnie na przemyślenie sprawy mojego życia pod kątem relacji. Naprawdę żałuję, ze tyle ważnych, wspaniałych relacji musiało się zakończyc. Wiadomo, życie biegnie, zmienia się, czasy się zmieniają, etapy życia, ludzie się zmieniają, ja też. Ale wspominam dawne dni dość często i te wszystkie szczególne dla mnie relacje, tych cudownych ludzi, którzy kiedyś pojawili się w moim życiu, odcisnęli na nim piętno i odeszli… Właśnie chyba jestem po kolejnej takiej relacji… a raczej relacjach. Przyszedł czas, gdy i te, najważniejsze od iluśtam lat relacje odchodzą. To się czuje… I jest przykre! A jednocześnie zdaje się, ze nieuchronne. Po prostu przychodzi czasem taka chwila, gdy drogi ludzi, nawet najbardziej sobie bliskich powoli się rozchodzą. I powiem, ze dla mnie jest to bardzo przykre. Wiadomo, nigdy nie było tak, żeby człowiek został sam… całkiem sam. Możliwe, że takie rozstania w cudzysłowie oczywiście otwierają pewnie miejsce na nowe znajomości, przyjaźnie. Ale ja tak jak niektórzy ludzie mi znani nie należę do tych, którzy łatwo przekonują się do nowych osób, nie wbijają się od razu w towarzystwo i nie potrafią przyjaciół znaleść i pokochać w tydzień. Dlatego to tak boli, gdy inni to potrafią.

Nie wiem, jak sie dalej potoczy życie, wiec nie chcę nic przesądzać, ale na dzień dzisiejszy wejście w dorosłość pewnych osób przynosi mi cierpienie i samotność i poczucie opuszczenia. Chyba na tym zakończę. Lepiej mi… lubie sie wypisać:)


  • RSS