Napisze cos szybkiego, na wegierskiej klawiaturze. Jest spoko, rodzinka, P, Sz, szczesliwie zyjemy w tym smiesznym kraju. Odczuwam lekka niewiadoma i stresik w pracy, ale ogolnie dobrze, ze czasy ogolnego stresu mam za soba. Wiedzialam, ze jak czlowiek dorosnie, to mu sie zycie spokojnie pouklada i uspokoi. Jest lepiej. Mam tylko wrazenie, ze zbliza sie jesien, a jesienna depresja w obcym panstwie i bez rodziny i przyjaciol jest jeszcze gorsza niz zazwyczaj :) Choc moze w tym roku uda sie jakos to ominac.

Czekam na jakies zwiedzanko, no i na umowe. Ale jakos mnie to nie stresuje. Mama pojechala, nastepny punkt laski w B, potem swieta, albo moze jakies odwiedziny na przelomie paz/list

:) happy