kobieta-zagadka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2015

No tak juz nawet zapomnialam o poprzedniej notce, tyle czasu tu siedze.

Byl Piter, pogody nie bylo, dzieci chore, nie wyrwalismy sie sami Ale za to z rodzinka pospacerowalismy po miescie. Jest nadal super. Disneyland magiczny. Widzialam juz co najwazniejsze, a teraz jakies nowosci. Planuje sobote jeszcze zwiedzic polnoc, a niedziela z muzeami. Wczoraj lataly jakies drony. Mam nadzieje ze sie nic nie wydarzy, poki tu jestem.

Robota – no coz jakos idzie. Malo mamy roztworow i nie mozemy pozwolic sobie na dobre probowanie. Ale cos chyba idzie. Musze sie wziasc za pisanie. Ale mi sie nie chce. Ale sie wezme.

W czwartek Opera Garnier. Tam musi byc pieknie!

Narazie sie wszystko uspokoilo. Znowu jest normalnie i spokojnie. Znowu jestem powazna i poukladana i wszystko jest w normie. Jest dobrze.

A Pari

Brak komentarzy

Siedze sobie od niedzieli w Paryzu. I wspominam.

2 m2 w ktorych przezylismy pol roku, spacery po Montmatrze, nocne imrezki w dzielnicy lacinskiej, szwedanie sie pod wieza eiffla.

Probowalam powtorzyc spacer pod wieza, ale skonczylo sie nienajlepiej, troche nawalona ledwo sie wyrwalam z niebezpieczenstwa. Jedynie drink smakowal :P

Czekam, az P. przyjedzie i bedziemy szalec. To miasto ma w sobie cos :)

No chyba, ze siedzisz od 9-17 w biurza poza centrum a wieczorem ci sie nie chce ruszac do miasta, wtedy nie ma to znaczenia. Ale juz od jutra mam zamiar to zmienic. :)


  • RSS