I really love the way Jo is with me. I probably now figure out what is happening. Oho! nie mam pojecia dlaczego zaczelam pisac ta notke po angielsku. A moze tak wlasnie jest, mysle po angielsku. O tym na pewno mysle po angielsku, o wszystkich naszych rozmowach i mailach. Ale to by bylo chyba na tyle. Tak czasem bywa, cos sie zaczyna i konczy. I moze i lepiej. A czasem potrzeba rozjasnienia umyslu, oczyszczenia i zwyklego zacznij od nowa. Powinnam teraz sprobowac zaczac od nowa, przepatrzyc swoje myslenie i emocje i nie poddawac sie tak latwo smutkowi. Tak, temu wszechogarniajacemu smutkowi, ktory towarzyszy mi od rana… Ide na dwor. Damm you, Daria. Damm you Jo, I am so jelous….. :)