Jakoś lepiej i inaczej jest. Nawet dobrze, choć ilość zajęć w codzienności przytłaczająca czasami i roboty coraz więcej – wiedziałam, że tak będzie, obijając się przez 3 lata…. ale nic trzeba przyspieszyć ze wszystkim i coś zrobić… Najlepiej coś ciekawego. Znowu był pomysł, żeby kupić mieszkanie, znowu chyba zarzucony… Ja już nie wiem co my tak na prawdę chcemy robić… Co zrobimy? Jak się życie potoczy.

Poznałam mamę Weroniki, z Asią jest spoko, Aga i jej rodzinka… A W coraz dalej…. Kolej rzeczy – smutna kolej rzeczy.